WIOSKA ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA




Wioska Świętego Mikołaja to park rozrywki położony około 8 kilometrów od Rovaniemi w Finlandii.






~~ Przez sam środek wioski przebiega koło podbiegunowe.
Przechodzi ono praktycznie przez sam środek wioski i jest oznaczone białą linią. Turyści, którzy ją przekraczają oficjalnie znajdują się na terenie Arktyki.






Jak powstała Wioska Świętego Mikołaja? 

Po zakończeniu II wojny światowej Rovaniemi i Laponia stały się pierwszymi odbiorcami pomocy dostarczonej przez  UNRA  -  poprzednika  UNICEF-u. W jej ramach postanowiono zbudować za kołem podbiegunowym chatkę dla turystów by ożywić ruch turystyczny.
W 1950 roku z niespodziewaną wizytą przyjechała do Rovaniemi Eleanora  Roosevelt – wdowa po prezydencie USA by zobaczyć powojenną rekonstrukcję miasta. Wizyta pani Roosevelt sprawiła, że do miasta zaczęły wkrótce przyjeżdżać wybitne osobistości z całego świata.
W 1956 roku rozbudowano tam bazę turystyczną Powstały kawiarnie, sklepy z pamiątkami oraz poczta.
Okolice Rovaniemi oficjalnie uznano za siedzibę Świętego Mikołaja. Ponieważ liczba odwiedzających to miejsce z każdym rokiem rosła postanowiono w tym miejscu wybudować Wioskę  Świętego  Mikołaja.
Dzisiaj na adres pocztowy Mikołaja przychodzi rocznie ponad 700 000 listów ze 150 krajów.





~~ Poczta Świętego Mikołaja to miejsce gdzie można nadać list ze specjalnym stemplem Świętego Mikołaja



~~ Biuro Świętego Mikołaja mieści się w głównym budynku wioski, gdzie turyści mogą porozmawiać ze Świętym Mikołajem i zrobić z nim pamiątkowe zdjęcie.






 Wszystkie zdjęcia są własnością Maćka i zabronione jest ich kopiowanie.


Komentarze

  1. Pozdrawiam ciepło, życzę dużo słonecznych dni. Rzadko jestem na blogu, oczy odmawiają posłuszeństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loteczko, ja też tylko ten jeden blog zostawiłam bo też za długo nie mogę siedzieć przed komputerem. Jestem jeszcze na fb, gdzie zapraszam :)

      Usuń
  2. ... ale tam fajnie ... ze Świętym Mikołajem można wszystko załatwić od ręki, no prawie wszystko ... szkoda, że nie jestem dzieckiem ... mam tyle spraw .... pozdrawiam ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wioska jest dla wszystkich. Ja tam nie byłam niestety... był tylko syn i przywiózł fotki.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. I wonder if Santa Claus has embarked on a journey? Greetings

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He already travels...
      Greetings :)

      Usuń
  4. Wioska maleńka fizycznie ale wielka duchem. Zna ją cały świat.
    Jest pośrednikiem w przekazywaniu dobra całemu światu. Oby ta akcja Św.Mikołaja trwała nieustannie....
    pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się ona ta wioska skomercjalizowała.
      Ale radość jest ...:)

      Usuń
  5. Pięknie i na czasie, świetne zdjęcia, palce pewnie marzły od trzymania aparatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, chociaż na termometrze tak bardzo zimno nie jest :)

      Usuń
  6. Dzięki Jolu za przypomnienie historii powstania tej przepięknej wioski. Fajnie, że jest takie miejsce, dzieci maja radochę. Zdjęcia piękne.
    Pozdrawiam Jolu serdecznie. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce naprawdę fajne.
      Pozdrawiam Tereniu :)

      Usuń
  7. Ciekawe miejsce, i temat na czasie. Może coś znajdziemy w butach :) Pozdrawiam miło.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiedzialam, ze ta wioska jest az tak rozwinieta pod mikołajowym względem :) super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj ją zagarnął całkowicie :)

      Usuń
  9. Bardzo Ci dziękuje za taki komentarz. Napisałaś o ciekawych bardzo sprawach. Pamiętam SHL. Miały niklowany bak. Szkoda, że u nas motocykli się nie produkuje. Na pewno jest łatwiej niż auta. A popyt na jednoślady rośnie i moda jest na nie. Poza tym dobrobyt to mają najczęściej tylko państwa, które maja rozwinięty swój przemysł. Jest przykład za Odrą. To tak w wielkim skrócie.

    Podziękuj Maćkowi za fotki. Miałem okazje Go zobaczyć w Warszawie :) Lubię Twoje takie encyklopedyczne niedługie informacje.
    Dziękuję
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziękuję Maćkowi na pewno.
      Naprawdę fotki Mu się udały, mnie też bardzo się podobają.
      Namiary na Twojego nowego bloga są u mnie pod moim logo.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. To jesli chodzi o Twój pobyt na blogu suwalskim:

    Piekny tekst. Wiem gdzie jezioro Bełdany. Przepływałem tam dwa razy będąc na spływie kajakowym. Moj ojciec tez był wędkarzem. Razem wędkowaliśmy. Ale jeździliśmy tez w inne regiony kraju dlatego niczego mi nie obrzydzili. A na koloniach i obozach też bywałem ale z dala od rodziców.
    Z synem jak był mały to bywaliśmy raz na Mazurach a raz nad Bałtykiem. A poza tym mazury to teren obszerny i każdy ma tam swoje miejsca. Jest jeszcze pobliska Warmia.
    Odżywają wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ożywają różne wspomnienia. Moi Rodzice z pewnością robili to wszystko z troski o mnie, ale było to męczące, oj było...
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  11. Ależ cudne informacje i zdjęcia.
    Dziękuję, od razu stałam się dzieckiem.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robiąc ten wpis też tak się czułam.
      Pozdrawiam Stokrotko :)

      Usuń
  12. Ta Mikołajowa wioska z pewnością cieszy nie tylko dzieci. Ja bym też tam z przyjemnością pojechała na spotkanie z Mikołajem. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, szkoda, że to tak daleko.
      Pozdrawiam Gigo:)

      Usuń
  13. Pięknie opisałaś tę mikołajową wioskę.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Ho,ho,ho... wysłuchałam i zamarzyłam,
      pozdrawiam również serdecznie :)

      Usuń
  15. jak w bajce cudnie G.G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Grażynko, jest tam cudnie.
      Buziaczki dla Ciebie :)

      Usuń
  16. Magiczny z pełnymi uroku zdjęciami tekst na bajecznie pięknej stronce. Gratuluję .
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiesz, byłam tam - i przyznam szczerze, że większej komercji nie widziałam nigdzie. Ale może dlatego, że było to latem - gdy spadł śnieg i przykrył ten cały "plastik" - z pewnością jest uroczo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie byłam, był tam mój syn i to jego zdjęcia pokazałam. Śnieg ma to do siebie, że znakomicie niweluje wszystkie niedoskonałości, ha,ha....
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Jolu ale fajnie opisałaś ::)) No to teraz wszystko wiem::))) Piękna ta wioska Mikołaja::)))....Jolu Gogle coś mi odwaliły ,nie mogę wejść i napisać nowego wpisu na moim blogu,Jakieś mi wstawili do odczytu ,dziwne warunki Unijne do blogowania.coś tam z plikami cookie Google..Jakieś zmiany w adresie ...w sumie nie wiem o co chodzi...Nie mam wejścia w ustawienia i mogę jedynie wpisać sobie komentarz☺☺ Tam ,gdzie miałam ustawienia walnęli mi "panel informacyjny" No szok.....Mam ich w nosie zmieniłam adres i nadal pisze cd...I na nowym miejscu na razie mogę działać...Pozdrawiam ......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, odpisałam dokładnie na Twoim blogu, który jest już u mnie na zakładce.
      Twój nowy blog ma cudowną szatę graficzną - gratuluję wyboru.
      Pozdrawiam cieplutko :-)

      Usuń
    2. Jolu już rozgryzłam,mam dwa adresy poczty ..jeden dma2013@...itd..i ten jest na nowy blog...Drugi adres skandanita...itd...i ten jest na stary blog..Ale zanim założyłam nowy blog ,to coś mi już w starym zaczęło szwankować z dziwnych przyczyn...Dopiero jak założyłam nowego bloga ,pomyślałam ,że może to wina adresów,bo nie wylogowałam się z jednego a dodałam drugi i wyszła kołomyjka ::))przerzucało od razu na nowy adres bloga a stary znikał::))No można się pochlastać ☺☺☺..Potem na spokojnie usiadłam i pomyślałam ,że każdy blog ma inny adres mailowy::))I jak zaczęłam poprawnie logować ,wszystko wróciło do normy::)))Ale i tak ktoś mi coś tam majstrował,bo dostałam dziwną informacje z Google. Jolu niech wisi ten nowy ,najwyżej na zapas będzie..Ja komputer mam bardzo sprawny ,jak teraz byłam w Toruniu ,pan informatyk oczyścił go i włożył nowy program,bo miałam pirata...Nie wiem jak działają tu w Szwecji z komputerami .U nas w osadzie zakończyli kłaść nowe łącze do komputerów światłowody..Nowa stacja jest założona ,ale ja jestem na starej i nie narzekam.Wydaje mi się ,że nie jest źle z tym łączem...☺ Pewnie płynęłaś na spokojnej wodzie ☺☺Jakby Ciebie zabujało na dwa pietra ,to pewnie byś umierała ..ha ha ha ...Pozdrawiam Jolu ,może w wolnej chwili zgadamy się przy kawce ::)po niedzieli::)

      Usuń
    3. Nowy blog jest przepiękny Danusiu, odpowiedziałam na Twoim nowym blogu :-))

      Usuń
  19. Witaj Jolu.
    Ciekawa i pouczająca historia.
    No cóż, całe życie się uczymy... jak mawiają klasycy.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa, pomimo, że bardzo skomercjalizowana.
      Pozdrawiam Michale :)

      Usuń
  20. Jolu, doszłam do mojej awarii na blogu,nadal będę pisać na starym...nowy w zapasie nie kasuję::))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz